08.03.10, 22:06
Przepraszam Radio Maryja
"Prowokator" - felieton Jurka Wasiukiewicza, współwłaściciela Agencji Rysunkowej Jurek.pl, rysownika "Super Expressu" i "Najwyższego Czasu".
Dwa tygodnie temu jadąc wieczorem samochodem włączyłem na chwilę radio. A że nastawione było na Radio Maryja, to posłuchałem sobie jak do radia dzwonią jego słuchacze. Z lekka zdziwiłem się, kiedy nagle jeden ze słuchaczy zaczął… przepraszać Radio Maryja, ojca Rydzyka i prowadzących programy w tym radio za to, że na temat stacji i o. Tadeusza Rydzyka opowiadał różne zasłyszane plotki od Maybacha poczynając (jak ktoś nie pamięta to poszła taka plota parę lat temu, że o. Tadeusz wozi się autem). Słuchałem człowieka jak przepraszał i czekałem tylko, aż padnie coś w rodzaju słynnych „trzech słów do ojca dyrektora”. Tak wyczułem, że prowadzący program ojciec (ale nie dyrektor) też z pewnym niepokojem czekał czym się te przeprosiny skończą. Czuć było, że jest zaskoczony. Tymczasem człowiek grzecznie przepraszał tłumacząc, że wśród swoich znajomych rozpowszechniał po prostu wszystkie te bzdety na temat Radia Maryja, jakie docierały do niego z różnych stron, w tym za pośrednictwem również mediów nieprzychylnych Radiu Maryja. I gadał tak sobie nie konfrontując tego z rzeczywistością, gdyż zwyczajnie nie słuchał Radia Maryja. Zaczął słuchać, zmienił zdanie. Przy Wielkim Poście taka postawa, słychać to było, że ucieszyła ojca prowadzącego program, podziękował grzecznie, a co ciekawe następna osoba na łączach nawiązała do tych przeprosin i jakby nawet je kontynuowała. Więcej nie słuchałem, bo dojechałem na miejsce. A jak mniej więcej wygląda ten mechanizm, jak buduje się różne opinie o Radiu Maryja?
Oto przykład człowieka, który radia nie słucha, ale ma na jego temat wyrobione zdanie: „Ja nie słucham, ale czytam wiele doniesień prasowych, w których cytuje się podłości, jakie płyną z anteny na temat Żydów, liberałów, Unii Europejskiej, polityków nienależących do skrajnej prawicy… Ale niech sobie gadają, co chcą – cieszmy się, że żyjemy w wolnym kraju, czego plugawa mowa jest oczywistym objawem”. Stopień chamstwa tej wypowiedzi nigdy nie wskazywałby na to, że w ten sposób o stacji której nie słucha, a więc de facto nie wie jakie płyną z tej rozgłośni treści, wypowiada się, a w zasadzie powtarza plotki, człowiek z wyższym wykształceniem, wręcz z profesorskim tytułem. To ten sam profesor, któremu nie spodobała się praca doktorska ojca Rydzyka i postanowił się na tym nieco wylansować i oprotestować obronę tej pracy. Co o samej pracy o. Rydzyka ma do powiedzenia ów profesor? „Nie czytałem „doktoratu” Rydzyka i nie zamierzam”. Tak, to jest dokładny cytat! Radia nie słuchał, ale wie, pracy nie czytał, ale wie, że to „doktorat” a nie doktorat. Ten facet, Jan Hartman, jest profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Cóż, za takich „profesorów” w sumie też warto przeprosić, tylko już niekoniecznie Radio Maryja.
Jurek Wasiukiewicz
Jerzy Wasiukiewicz na stałe współpracuje z takimi tytułami jak Super Express, do którego codziennie tworzy satyryczny komentarz wydarzeń, oraz z tygodnikiem Najwyższy Czas. Jego rysunkowe komentarze często cytowane są w telewizyjnych programach informacyjnych (m.in. w TVN24) przy okazji tzw. przeglądu prasy. W latach 90. ubiegłego wieku w Pulsie Biznesu ukazywał się pasek komiksowy jego autorstwa "Spółka ZOO", który redakcja tego dziennika okrzyknęła komiksem wręcz kultowym. Był twórcą pisma satyrycznego Gilotyna, które ukazywalo się jako dodatek w Super Expressie w roku 1996 i 2005, a w latach 1998-2003 było samodzielnym miesięcznikiem.
Aktualnie nie mamy ofert pracy.
Dodaj swoją ofertęDo zdobycia jeden egzemplarz książki.
Zapraszamy do współpracy. Cena dodania do katologu od 149 PLN netto.
Komentarze