MediaFM.net :: z ust do ust

Wyd. z TM nr 323


opr. Barbara Trusińska
DOROTA GAWRYLUK, dziennikarka: "Telewizja to jest front. A na froncie toczy się ostra walka.(...) O wszystko: sławę, popularność, władzę, pieniądze, wpływy, pozycję... Czasami myślę, że żyję w świecie nie do zniesienia. Bezwzględnym i bez skrupułów. Ale przecież to jest mój wybór! Nikt nie trzyma mnie tutaj na siłę. Uwielbiam to napięcie, tę adrenalinę. To zmęczenie. Kiedy przechodziłam z Polsatu do Jedynki, podpisałam kontrakt o godzinie 16. O 17 weszłam do studia, poznałam współpracowników, sprzęt, ustawienie kamer, przywitałam gości. Bez prób, z marszu, o 18 poprowadziłam "Forum", podjęłam nowe wyzwanie. Takie sytuacje dają mi poczucie, że w życiu można wszystko przezwyciężyć."
"Elle"

GRAŻYNA TORBICKA, "Gdzieś musi istnieć jakaś równowaga. Zawalam prywatne kontakty, przyjaźnie. Czasem nie oddzwaniam. Poza tym nie radzę nikomu otwierać mojej szafy bo wszystko z niej wypadnie. Nie znoszę pośpiechu. Nienawidzę dokładnych terminów - co do godziny i minuty. No i jestem niepoprawną romantyczką. Prywatnie jestem w stanie spędzać wiele godzin na nicnierobieniu. To stan nazwany tak przez Tadeusza Różewicza, który napisał: „Postanowiłem robić nic". To cudowne -siedzisz sobie i myślisz o niebieskich migdałach lub, słuchasz w kółko tej samej muzyki."
"Viva"

KUBA WOJEWÓDZKI, dziennikarz: "Tydzień temu wracałem z Gdańska. Przejeżdżałem przez jakieś miasteczko, stanąłem na światłach. Obok zatrzymało się dwóch chłopców w wieku około 16 lat, przebranych w jakieś dziwne stroje, jak to lubi polska młodzież z kompleksami z Polski B. Popatrzyli na mój samochód, popatrzyli na mnie i splunęli mi na maskę. Mnie się ich reakcja podobała. Zapracowałem na tę ich nienawiść. Obudziłem ich kompleksy, frustracje, wytrąciłem ich z letargu, to już dużo."
"Elle"

PRZEMYSŁAW SADOWSKI, aktor: "Ktoś ostatnio zadał mi zagadkę: co jest gorsze od bycia aktorem? Bycie nieznanym aktorem. Wiem, że popularność przydaje się m.in. do negocjowania wyższych stawek za rolę. Ale co ja na to poradzę, że nienawidzę braku prywatności! Czasem chciałbym pójść z żoną i synkiem do parku, odpocząć. A tu się nie da. Wszyscy cię rozpoznają, klepią po ramieniu, traktują jak swego. Nie ma gdzie uciec."
"Świat Kobiety"

KRYSTYNA KOFTA, pisarka: "W ogóle nie kocham chłopca w mężczyźnie, zawsze wolałam mężczyznę w chłopcu, oczywiście pełnoletnim, czyli w młodym ciele dojrzałość Tadeusza Mazowieckiego, oraz zmysłowy, niski głos. Chłopca kocham za to, co w nim dojrzałe, natomiast nie przepadam za mężczyznami epatującymi chłopięcością. Taka gombrowiczowska niedojrzałość postarza kobietę i z każdej robi mamuśkę."
"Playboy"

TOMASZ KOT, aktor: "Nie zdałem matury, więc nie mogłem zdawać do szkoły teatralnej. A byłem już zaangażowany w teatr amatorski, miałem epizody, statystowałem, podgrywałem na zawodowej scenie. Miałem nawet przygodę z monodramem. Teatr to też była szkoła. Byłem zielony, więc starsi aktorzy ostro mnie ćwiczyli. Rok przed szkołą dał mi bardzo dużo, ale szkoła to baza, fundament. Oczywiście ukrywałem, że byłem w teatrze."
"Kino"

OLGIERD BUDREWICZ, podróżnik, pisarz: "Z doświadczenia wiem, że ciekawe są spotkania z Polakami rozsianymi po świecie i je polecam. Mam teorię, że Polacy są wszędzie. Jeżeli gdzieś, w dalekim zakamarku, na samotnej wyspie, nie spotkamy Polaków, to znaczy, że kiepsko ich szukaliśmy, Kontakt z rodakiem, który się zaszył w brazylijskiej wiosce, czy z leciwą mniszką polskiego pochodzenia w buddyjskim klasztorze w Himalajach bywał moją motywacją, by gdzieś kosztem wysiłku, czasu i trudności komunikacyjnych dotrzeć."
"Wprost"
07.12.06, 20:13



Komentarze:





Zobacz także:
iPhone 3G w Era GSM
Ruszyło nowe TanieLatanie.net


DODAJ DO:         Wykop Wykop       dodajdo.com       dodajdo.com