MediaFM.net :: z ust do ust

Wyd. z TM nr 379


opr. Barbara Trusińska

KINGA RUSIN, dziennikarka, prezenterka telewizyjna: „Rozwód to był dla mnie początek nowego życia. Szybko zamknęłam tamten rozdział, uwolniłam się od złych myśli i mogłam zacząć działać z jakąś nową siłą, o której nie miałam nawet pojęcia, ale która we mnie na pewno gdzieś była uśpiona. To znamienne, że moja kariera rozkwitła po rozwodzie. Czytałam ostatnio raport, z którego wynika, że nie jestem wyjątkiem. W sumie to smutne, bo wniosek jest taki, że małżeństwo nie daje części kobiet
bodźca do rozwoju.”
„Polityka”

MACIEJ POPOWICZ, twórca portalu nasza-klasa.pl: „Dochodzą do nas słuchy, że przez nas ktoś stracił żonę, bo nawiązała kontakt ze szkolną miłością…Ale w większości wypadków otrzymujemy raczej miłe informacje. Odezwała się do nas osoba w wieku 95 lat i poprosiła o zwiększenie limitu wiekowego. Teraz ma już swoje konto i zapisała się do swojej szkoły. Śmiejemy się, że jesteśmy jedyną firmą w Polsce , w której chodzenie po Naszej-klasie jest wskazane.”
„Wprost”

MAŁGORZATA TUSK, żona premiera: „Kocham prowadzić samochód! Jestem wtedy sama i mam absolutną władzę: wybieram muzykę, skręcam, zatrzymuję się, ruszam wszystkimi pokrętłami w środku. Rewelacja! Nie wyobrażam sobie, że dzwonię do kogoś i mówię: Proszę mnie zawieźć do sklepu, bo musze kupić masło i schab na obiad. Mam wystarczająco wielkie wyrzuty sumienia, kiedy widzę tych dwóch panów pod naszym oknem i myślę, że jest im zimno, są zmęczeni, niewyspani i głodni.”
„Gala”

GRZEGORZ ROSIŃSKI, twórca komiksów, ilustrator: „Nie czuję się człowiekiem zamożnym. Jestem solidnie zadłużony. Mam dom do spłacenia, będę go spłacał 20 lat. Nie zarabiam kroci, nie mam willi z basenem. Nie mam ferrari i jachtu. Mam subaru. Miałem przedtem lexusa. I jaguara. Przy lexusie był kiepski. Oba kupiłem używane. Mieszkam w Alpach na wysokości 1000 metrów. Lexus był super, ale nie miał 4 na 4. A jak zimą śniegu napada, to ja nie dojadę bez 4 na 4 do domu. Subaru to najbardziej odpowiadające mi auto z takim napędem.”
„Playboy”

ANNA GŁOGOWSKA, tancerka: „Czuję się jeszcze taka niedoświadczona, jeszcze tylu rzeczy nie wiem, nie umiem rozmawiać ani postępować z mężczyznami jak mądra, dojrzała kobieta. Nie popadam jednak w kompleksy. Na razie trenuję taniec, realizuję się w nim. I mam Julkę – cudowne uczucie. A z Piotrem (Gąsowskim- przyp. red.) staramy się ukraść każdą minutę, by wspólnie zjeść coś, by poczuć się rodzinnie, podzielić obowiązkami. Myślę, że nam obojgu potrzeba było jakiegoś uporządkowania.”
„Viva”

IRENA JAROCKA, piosenkarka: „Byłam dzieckiem bardzo zakompleksionym. Czułam się gorsza od innych. Być może dlatego, że w moim domu panowała potworna bieda. Często rodzice nie mieli nam co dać na kolację. Nigdy nie zapomnę, jak sąsiedzi zamykali drzwi przed nosem mnie i moim braciom, gdy rodzice wysyłali nas po jakąś pożyczkę. To było bardzo upokarzające. Niestety bieda niczego mnie nie nauczyła. Pieniądze wydaję lekką ręką.”
„Świat i Ludzie”


09.01.08, 19:05