MediaFM.net :: z ust do ust

Wyd. z TM nr 368


opr. Barbara Trusińska

DOROTA WYSOCKA-SCHNEPF, dziennikarka, prezenterka "Wiadomości": "Sama się dziwię. Dziś rano dostałam maila od męża: "Właśnie wybieram się na plażę...". A w Warszawie zimno, deszcz. Nawet tego nie zauważam, tak jestem zajęta. Brakuje mi kilkunastu godzin w ciągu doby, ale tęskniłam za takim tempem.(...) To raczej ślub z ambasadorem postawił moje życie na głowie. Ale ja i tak nie byłam typową żoną dyplomaty. Picie koktajli nad basenem i organizowanie kolacji nie stało się sensem mojego życia. Brakowało mi codziennego wiru, w którym pracowałam w Trójce. Dlatego natychmiast znalazłam sobie zajęcie. Zostałam korespondentką Polskiego Radia, pisałam o wydarzeniach w Ameryce Łacińskiej dla Rzeczpospolitej, Wprost, Tygodnika Powszechnego."
http://gala.onet.pl

RAFAŁ BRYNDAL, dziennikarz, satyryk: „Ja jestem sceptycznie nastawiony do ludzi, którzy mają wszystko dokładnie poukładane i nie dopuszczają myśli, że coś może potoczyć się niezgodnie z planem. Nie dają losowi szansy, żeby coś zmienił. I dlatego ludzie są dziś tacy smutni. Nie traktujemy tego wszystkiego, co robimy, śmiertelnie poważnie. I dajmy się od czasu do czasu ponieść fantazji.”
„Przyjaciółka”

ANNA POPEK, dziennikarka: "W byciu zwykłym człowiekiem nie ma nic złego. Ja nie chciałam zwyczajnego życia, podzielonego na pracę od do i planowany wypoczynek. Moja mama była fotografem w zakładzie państwowym. Miała wyznaczone godziny pracy, musiała się trzymać rutyny. Zaczytywałam się wtedy science fiction i nie wyobrażałam sobie takiej przyszłości dla siebie. A z drugiej strony uwielbiałam wakacje na wsi u babci pod Tarnowem. Chodziłyśmy z kuzynkami po mleko, przyjaźniłyśmy się z dziećmi ze wsi, jeździłyśmy na wozie z sianem. W tym sensie kocham proste życie."
http://gala.onet.pl

MATEUSZ DAMIĘCKI, aktor: ”Cieszę się z udziału w „Tańcu z gwiazdami”. Poznam zasady tańca, nauczę się go od profesjonalistów. Mój dziadek otrzymał takie wychowanie, że wiedział na czym polega shimmy, fokstrot czy walc. I gdyby nie wojna i ten koszmar, który nas spotkał, ja tez wiedziałbym jak się zachować na salonach. Jest mi to potrzebne, chociaż dziś nie ma salonów. Bo w przyszłości będę grał w filmach o tamtych czasach.”
„Party”

PAWEŁ MAŁASZYŃSKI, aktor: „Mojej żonie Joannie mogę powiedzieć o wszystkim. To kobieta, która wie o mnie wszystko. Mogę się z nią wszystkim podzielić i powiedzieć, co mnie dotyka, oraz co mi się podoba, a co nie. A do tego jest bardzo wyrozumiała – bo wytrzymuje ze mną. Chodzi o to, ze ciągle brakuje mi czasu i że jestem już trochę zmęczony. Pewnie przekłada się to na moje zachowanie w domu, na co dzień.”
„Naj”

MONIKA PYREK, lekkoatletka, skacze o tyczce: „W jednej ze szczecińskich gazet ukazał się artykuł o moich sukcesach. Widzieli go moi przyjaciele. I zastanawiali się, jak te gazetę przede mną… ukryć. Nie udało się. Zdążyłam kupić ją wieczorem w kiosku. Cała strona o mnie. Fajne zdjęcie. A obok… W czarnej ramce klepsydry moje imię i nazwisko „ś.p. Monika Pyrek”. Wpatrywałam się przerażona w informację o moim pogrzebie. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do mnie, że to tylko zbieżność imienia i nazwiska. Zmarła mała dziewczynka.”
„Twój Styl”

LEO BEENHAKKER, trener piłkarskiej reprezentacji Polski: „Moje wrażenia z Polski zawsze związane są z moją pracą, z futbolem. Jestem facetem, który dużo podróżuje, byłem w wielu krajach i wszędzie jestem gościem. I jako gość akceptuję to, co oferują mi gospodarze. A jeśli nie czuję się z jakichś powodów dobrze w danym kraju, po prostu wyjeżdżam. Jeszcze raz powtórzę. W Polsce jestem gościem i muszę respektować kulturę kraju, w którym żyję.”
„Newsweek”


25.10.07, 21:25


Zobacz także: z tm, wprost, dziadek, Wydarzenia, Film, Kobieta, Przyjaciele, INFOR, DZIENNIK, One,