Wyd. z TM nr 394
Wyd. z TM nr 366
KATARZYNA HERMAN, aktorka: „Zrozumiałam wreszcie, że bardziej niż matką i kobietą czuję się aktorką. Na scenie czy na planie, gdzie mówię nie swoim tekstem, jest mi najbezpieczniej. To jak przedłużenie dziecięcej zabawy, ale mam z tego niesłychana frajdę. Już się tego nie wstydzę. Może jak struś chowam głowę w piasek, bo boję się prawdziwego życia, a może od zawsze byłam aktorzycą i zawsze nią zostanę?”
„Zwierciadło”
MICHAŁ MILOWICZ, aktor, piosenkarz: „W showbiznesie nigdy nie wiadomo, jak długo człowiek utrzyma się na fali, więc trzeba pomyśleć o przyszłości. Dlatego trzy lata temu wspólnie ze znajomymi otworzyłem w stolicy klub i restaurację Maska, a w 2006 roku razem z rodziną uruchomiłem firmę deweloperską. Na razie głównie inwestuję, licząc na zyski za kilka lat, zwłaszcza z firmy Milewicz Development, która buduje apartamentowiec na warszawskim Grochowie, z mieszkaniami po 7,5-9 tys. za metr kwadratowy.”
„Wprost”
ANETA FLORCZYK, strongwoman, trzykrotna mistrzyni Europy i świata: „To chyba dzięki temu, że jestem strongwoman, dostaję różne niezwykłe propozycje. Mam np. fana, który marzy tylko o jednym: żebym kiedyś podniosła go ponad swoją głowę. Nawet zdjęcia mi przysyła, na których pokazuje, jak mam to zrobić. Inny przykład? Zakochał się we mnie pewien Arab, chciał się żenieć, twierdził, że zapłaci za mnie każde pieniądze. Obiecywał trzy wielbłądy, jak się zgodzę. Propozycja kusząca, ale odpisałam, że jestem zajęta.”
„Świat Kobiety”
MAREK KONDRAT, aktor: „Stępiałem. Natura zrobiła swoje. Pozbawiła mnie z upływem czasu pewnych zmysłów. Jestem mniej zadziorny. Odczuwam zwiotczenie mięśni, więc omijam bandziorów. Jak widzę playmatę, to muszę założyć okulary, a to trochę trwa. Ładne dziewczyny, w ogóle współczesne
kobiety są dla mnie za wysokie. Za moich czasów było prościej, bo panował model obecnie panującej najjaśniejszej władzy.”
"Playboy”
ROBERT MAKŁOWICZ, kucharz telewizyjny, dziennikarz: „Jadam teraz skorzonerę prawie codziennie. W stanie dzikim rośnie w Polsce od wieków, a uprawiać ją i spożywać poczęto w wieku XVI. Długo wierzono, że jest najlepszym antidotum na ukąszenie żmii, stąd też jej druga, ludowa nazwa. A nie lecznicze względy przesądziły o rosnącej popularności wężymordu, tylko doskonały smak, przypominający nieco szparagi.”
„Newsweek”
AGNIESZKA HOLLAND, reżyser: „Uważam, że ludzie są na ogół dobrzy i mają potrzebę czynienia dobra. Tylko charakteropaci mówią sobie od rana: a teraz trochę pokłamię, pooszukuję i pokradnę. A potem zgwałcę dziewczynkę… Świat polityki natomiast bardzo łatwo staje się metarzeczywistością, normalne wartości ulegają zaciemnieniu, zmieniają się znaki z dodatnich na ujemne, presja walki fałszuje optykę. Ale wierzę, że do polityki przyjdą ludzie wartościowi. Muszą przyjść!”
„Film”
11.10.07, 19:19
Zobacz także: z tm, wprost, PLAY, Film, dzieci, ZNAK, DZIENNIK, One, Doda, sąd,
numer 395 (01.05.2008)
numer 394 (24.04.2008)
Domeny.pl: Programista aplikacji internetowych
Domeny.pl: Specjalista ds. Marketingu i Public Relations








