Prowokator:
Aster: Dżuma zamiast cholery
MediaFM.net :: prowokator
Autor, jak sam podkreśla, chciał wsadzić kij w mrowisko, zajmując stanowisko obrony rozgłośni katolickiej z Torunia. Mogliśmy przeczytać na temat rozwoju, a właściwie modyfikacji i dostosowania radia do współczesnych wymogów rynku medialnego, zarówno pod kątem prowadzonych audycji i ich jakości, jak również pod kątem muzyki, która według autora tekstu, uległa odnowieniu i odświeżeniu.
W związku z tym myślę, iż warto cofnąć się jeszcze dalej, do samych początków istnienia wyżej wymienionej stacji. Jeśli uda nam się dotrzeć do archiwalnych audycji np. "Rozmów niedokończonych", stwierdzimy, że były one prowadzone na wysokim poziomie, przede wszystkim merytorycznym. Czasy powstania stacji pokrywają się z czasami przemian systemowych w naszym kraju. Radio Maryja, jako jedno z pierwszych wprowadziło audycje, w których słuchacze mogli spokojnie wypowiadać się na nurtujące ich problemy. Do audycji byli zapraszani znakomici goście: profesorzy, elita intelektualna i wielu innych, a co najważniejsze w audycjach brało udział sporo osób młodych.
Mój artykuł ma za zadanie przede wszystkim, sprowokowanie (oczywiście pozytywne) autora artykułu do ponownej weryfikacji swojego tekstu i zastanowienia się nad istotą problemu i uwag, jakie kierowane są w stosunku do Radia Maryja.
Jeśli weźmiemy pod uwagę opinię osób nastawionych 'anty', dojdziemy do przekonania, iż to nie muzyka i jakość emisji budzi zastrzeżenia pewnej części społeczeństwa. Ludzie oburzają się i krytykują rozgłośnię, za sposób i styl, w jaki jest prowadzona. Zastrzeżenia kierowane w stronę ojca Rydzyka, dotyczą przede wszystkim faktu, iż żeruje on na naiwności i wierze osób słuchających jego radia, czytających jego gazetę, czy będących odbiorcami jego stacji telewizyjnej.
Najbardziej znany redemptorysta w IV RP, ma do swojej dyspozycji wszystkie możliwe media, które skutecznie wykorzystuje do manipulacji “wiernych mu radiosłuchaczy”. A wykorzystuje to w sposób niegodny nie tylko człowieka, lecz przede wszystkim osoby duchownej.
Zasłaniając się postaciami świętych oraz dobrem kościoła katolickiego, wyciąga od różnych osób pieniądze i darowizny materialne, za które buduje i wzmacnia swoje 'imperium'.
Oburzenie wywołuje także sposób, w jaki o. Rydzyk i jego współpracownicy podchodzą do innych wyznań i narodowości. Nakłanianie do antysemityzmu, wzywanie do nienawiści wobec innych stacji telewizyjnych, bezpodstawne zarzuty kierowane wobec wrogich o. Rydzykowi partii politycznych jest żenujące. To samo dotyczy prowadzonej przez redemptorystę szkoły wyższej, gdzie młodzi ludzie otrzymują wykształcenie zgodne nie z ogólno przyjętymi standardami na kierunkach medialnych,lecz otrzymują wykształcenie takie, jakie jest zgodne z polityka programową 'imperium' o. Rydzyka.
Zadziwiający jest także fakt łączenia katolickich mediów ze światem polityki. Według mnie przypomina to trochę czasy, gdy jednostkami sprawującymi władzę były: monarcha oraz Kościół. A przecież te czasy dawno już minęły. Kościół jeśli chce zachować swoją autonomiczność oraz autorytet, nie powinien angażować się w sprawy polityki państwa – i takiego zdania są również biskupi i dostojnicy kościelni.
A skoro już jesteśmy przy 'argumencie kościelnym', może warto uświadomić sobie także fakt, iż Radia Maryja, nie pozostawiając alternatywy swoim słuchaczom oraz manipulując ich poglądami, ingeruje w ich wolność i świadomość w podejmowaniu decyzji. Zakłóca ich wolność osobistą, a należy pamiętać, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność wyboru drugiego człowieka. Przynajmniej taka jest nauka kościoła...
Reasumując – Radio Maryja to rozgłośnia, która jest potrzebna i powinna istnieć tak długo, jak długo spełnia swoją prawowitą rolę, czyli dociera z “katolickim głosem” do osób, które tego potrzebują. “Głos” ten powinien być budowany w oparciu w ciekawe audycje tematyczne oraz muzykę, jednak nie róbmy z tego “głosu” przekazu manipulująco-politycznego, a tę kwestie pozostawmy innym, kompetentnym osobom i instytucjom.
26.10.06, 20:26
Zobacz także: maryja, mediafm, media, radio, Rydzyk, ZNAK, o. Rydzyk, MIT, One,
Kilka słów pochwały dla Radia Maryja - riposta
Bartłomiej Szamałek
Nie tak dawno na łamach portalu mediafm.net można było przeczytać artykuł autorstwa Mateusza Sienkiewicza na temat Radia Maryja.
Autor, jak sam podkreśla, chciał wsadzić kij w mrowisko, zajmując stanowisko obrony rozgłośni katolickiej z Torunia. Mogliśmy przeczytać na temat rozwoju, a właściwie modyfikacji i dostosowania radia do współczesnych wymogów rynku medialnego, zarówno pod kątem prowadzonych audycji i ich jakości, jak również pod kątem muzyki, która według autora tekstu, uległa odnowieniu i odświeżeniu.
W związku z tym myślę, iż warto cofnąć się jeszcze dalej, do samych początków istnienia wyżej wymienionej stacji. Jeśli uda nam się dotrzeć do archiwalnych audycji np. "Rozmów niedokończonych", stwierdzimy, że były one prowadzone na wysokim poziomie, przede wszystkim merytorycznym. Czasy powstania stacji pokrywają się z czasami przemian systemowych w naszym kraju. Radio Maryja, jako jedno z pierwszych wprowadziło audycje, w których słuchacze mogli spokojnie wypowiadać się na nurtujące ich problemy. Do audycji byli zapraszani znakomici goście: profesorzy, elita intelektualna i wielu innych, a co najważniejsze w audycjach brało udział sporo osób młodych.
Mój artykuł ma za zadanie przede wszystkim, sprowokowanie (oczywiście pozytywne) autora artykułu do ponownej weryfikacji swojego tekstu i zastanowienia się nad istotą problemu i uwag, jakie kierowane są w stosunku do Radia Maryja.
Jeśli weźmiemy pod uwagę opinię osób nastawionych 'anty', dojdziemy do przekonania, iż to nie muzyka i jakość emisji budzi zastrzeżenia pewnej części społeczeństwa. Ludzie oburzają się i krytykują rozgłośnię, za sposób i styl, w jaki jest prowadzona. Zastrzeżenia kierowane w stronę ojca Rydzyka, dotyczą przede wszystkim faktu, iż żeruje on na naiwności i wierze osób słuchających jego radia, czytających jego gazetę, czy będących odbiorcami jego stacji telewizyjnej.
Najbardziej znany redemptorysta w IV RP, ma do swojej dyspozycji wszystkie możliwe media, które skutecznie wykorzystuje do manipulacji “wiernych mu radiosłuchaczy”. A wykorzystuje to w sposób niegodny nie tylko człowieka, lecz przede wszystkim osoby duchownej.
Zasłaniając się postaciami świętych oraz dobrem kościoła katolickiego, wyciąga od różnych osób pieniądze i darowizny materialne, za które buduje i wzmacnia swoje 'imperium'.
Oburzenie wywołuje także sposób, w jaki o. Rydzyk i jego współpracownicy podchodzą do innych wyznań i narodowości. Nakłanianie do antysemityzmu, wzywanie do nienawiści wobec innych stacji telewizyjnych, bezpodstawne zarzuty kierowane wobec wrogich o. Rydzykowi partii politycznych jest żenujące. To samo dotyczy prowadzonej przez redemptorystę szkoły wyższej, gdzie młodzi ludzie otrzymują wykształcenie zgodne nie z ogólno przyjętymi standardami na kierunkach medialnych,lecz otrzymują wykształcenie takie, jakie jest zgodne z polityka programową 'imperium' o. Rydzyka.
Zadziwiający jest także fakt łączenia katolickich mediów ze światem polityki. Według mnie przypomina to trochę czasy, gdy jednostkami sprawującymi władzę były: monarcha oraz Kościół. A przecież te czasy dawno już minęły. Kościół jeśli chce zachować swoją autonomiczność oraz autorytet, nie powinien angażować się w sprawy polityki państwa – i takiego zdania są również biskupi i dostojnicy kościelni.
A skoro już jesteśmy przy 'argumencie kościelnym', może warto uświadomić sobie także fakt, iż Radia Maryja, nie pozostawiając alternatywy swoim słuchaczom oraz manipulując ich poglądami, ingeruje w ich wolność i świadomość w podejmowaniu decyzji. Zakłóca ich wolność osobistą, a należy pamiętać, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność wyboru drugiego człowieka. Przynajmniej taka jest nauka kościoła...
Reasumując – Radio Maryja to rozgłośnia, która jest potrzebna i powinna istnieć tak długo, jak długo spełnia swoją prawowitą rolę, czyli dociera z “katolickim głosem” do osób, które tego potrzebują. “Głos” ten powinien być budowany w oparciu w ciekawe audycje tematyczne oraz muzykę, jednak nie róbmy z tego “głosu” przekazu manipulująco-politycznego, a tę kwestie pozostawmy innym, kompetentnym osobom i instytucjom.
26.10.06, 20:26
Zobacz także: maryja, mediafm, media, radio, Rydzyk, ZNAK, o. Rydzyk, MIT, One,
Tygodnik Medialny
numer 396 (08.05.2008)
numer 395 (01.05.2008)
numer 394 (24.04.2008)
numer 395 (01.05.2008)
numer 394 (24.04.2008)
Subskrybuj Tygodnik Medialny portalu MediaFM.net
MediaFM.net: dziennikarz
Domeny.pl: Programista aplikacji internetowych
Domeny.pl: Specjalista ds. Marketingu i Public Relations
Domeny.pl: Programista aplikacji internetowych
Domeny.pl: Specjalista ds. Marketingu i Public Relations
Patronujemy:
Bilans tygodnia








