MediaFM.net :: prowokator

H-book czyli druk mimo wszystko przetrwa

Tomasz Albecki
Badania czytelnictwa w Polsce zawsze wychodziły nie najlepiej. Nie czytano, a jak już to z przymusu szkolnego, ewentualnie studenckiego. Są też przypadki, kiedy czyta się coś, bo wypada w niektórych kręgach czytać dzieła na czasie (ostatnio modny, aczkolwiek słaby Zahir Coehlo). Grupy czytających dla podwyższenia lub utrzymania swojej pozycji są niestety ośrodkom badania opinii społecznej niedostępne. Więc wyniki marniutkie. Pomyśmy co będzie w przyszłości – dalekiej i bliskiej zarazem.

Poziom czytelnictwa wzrośnie. Tak - wzrośnie, bo nie będzie już książki drukowanej czy internetowej. Będą tylko książki do słuchania (nadajmy im nazwę h-book od ang. hear – słuchać). Ludzie w pociągach, tramwajach, metrach i innych środkach komunikacji będą słuchać. Nie siebie – lecz książki czy gazety, bo je spotka ten sam los. Książki drukowane będą drogie – pewne cenne egzemplarze, na które znów nie będzie stać zwykłego śmiertelnika. Wyszukanie ozdobione, w skórzanych oprawach wszelkiej maści i rodzajów będą cieszyć kolekcjonerów i wysokich dygnitarzy. Bardziej wyszukane h-booki będą utworzone z wielu głosów- dodajmy sławnych głosów. Powrót do filmu niemego, tyle że zamiast braku dźwiękowego, będzie brak obrazowy. Pozostałe czytadła (w tym pewnie i „znienawidzone” lektury) będą czytane przez panią, która obecnie pracuje na etacie w poczcie głosowej Orange. Nie będzie więc badany poziom czytelnictwa, tylko „słuchownictwa”.

Piękny sen tyle tylko, że zupełnie nierealny. Przetrwa drukowana książka, gazeta, ulotka. Druk był, jest i jeszcze długo pewno będzie. Książka do słuchania – h-book nie ma racji bytu. A do wysłuchania książki trzeba mieć i chęci i cierpliwość (co nie jest mocną stroną ludzkiego narodu). W metrze, kolejce czy tramwaju dalej będzie się czytać książki, bezpłatne gazety i gazety w pełni płatne (te ostatnie w mniejszości). Wszystko będzie jak było. A poziom czytelnictwa się nie zmieni. Nawet spadnie. I kto będzie trzymał poziom – chyba tylko nauczyciele i pasjonaci – ci ostatni w przeciwieństwie do UFO istnieją . . . naprawdę.

16.01.06, 23:21


DODAJ DO:         Wykop Wykop       dodajdo.com       dodajdo.com