Prowokator:
Na Nowy Rok
MediaFM.net :: prowokator
Pierwszą optymistyczną odpowiedzią jest – DOBRY. Obfitujący zarówno w łaski niebieskie jak i ziemskie. Becikowe ruszy pełną parą. Polaków będzie więcej. O wiele więcej. Nie z powodu becikowych pieniędzy. Ot – Bóg natchnie wszystkich wyjątkową miłością, a pieniądze będą tylko dopełnieniem uczucia. Telewizja zacznie pokazywać same dobre wiadomości. Premier będzie jeszcze bardziej ludzko pokazywany. Nie tylko przy wigilii, na Pasterce czy urlopie na nartach. Także w wannie, przy porannym goleniu i oglądaniu mistrzostw świata w piłce nożnej. Kibicom będzie dopisywać szczęście. Wszyscy, którzy pragną, dostaną bilecik na mecze naszej reprezentacji bez liczenia na złośliwą, a często i okrutną fortunę. Więcej rodaków nie wyjedzie już za chlebem. Tu będzie praca – dużo pracy. Asystent asystenta asystentce itd. oraz dyrektor dyrektora dyrektorowi. Stanowisk będzie za dużo – wakaty wypełnią bezrobotni, a słowo bezrobocie odniesie się tylko do wolnych stanowisk. Szkoły będą uczyć lepiej, więcej i z większym zaangażowaniem. Będą pieniądze na wszystko – wszystko się wyremontuje, wymaluje i na to posieje zieloną trawkę. Resztę pieniędzy rozda się ludziom – bo nie będzie co z nimi robić. Ludzie będą ludźmi – mili, uprzejmi i zawsze uczynni. Poziom zadowolenia z życia osiągnie apogeum . . .
Drugi wariant – zdecydowanie pesymistyczny. Chciałoby się go opisać, ale nie wypada. No bo po co niszczyć nadzieję. 2006 będzie superlepszy niż poprzednie lata – być może najlepszy. Tego życzę zarówno sobie i czytelnikom. Negatywne odczucia niech pozostaną milczeniem – do końca 2006 roku.
02.01.06, 03:14
Komentarze:
DODAJ DO:
Wykop
Na Nowy Rok
|
|
Tomasz Albecki
Zaczął się nowy rok - 2006. Czas z góry uznany za dobry. Nie pisał o nim nic Nostradamus i inni mu podobni wizjonerzy. Nie zapowiada się fatalnie – żaden rok się tak nie zapowiada – choć fatalnie może się skończyć. Jaki będzie nowy 2006? Pogdybajmy.
Pierwszą optymistyczną odpowiedzią jest – DOBRY. Obfitujący zarówno w łaski niebieskie jak i ziemskie. Becikowe ruszy pełną parą. Polaków będzie więcej. O wiele więcej. Nie z powodu becikowych pieniędzy. Ot – Bóg natchnie wszystkich wyjątkową miłością, a pieniądze będą tylko dopełnieniem uczucia. Telewizja zacznie pokazywać same dobre wiadomości. Premier będzie jeszcze bardziej ludzko pokazywany. Nie tylko przy wigilii, na Pasterce czy urlopie na nartach. Także w wannie, przy porannym goleniu i oglądaniu mistrzostw świata w piłce nożnej. Kibicom będzie dopisywać szczęście. Wszyscy, którzy pragną, dostaną bilecik na mecze naszej reprezentacji bez liczenia na złośliwą, a często i okrutną fortunę. Więcej rodaków nie wyjedzie już za chlebem. Tu będzie praca – dużo pracy. Asystent asystenta asystentce itd. oraz dyrektor dyrektora dyrektorowi. Stanowisk będzie za dużo – wakaty wypełnią bezrobotni, a słowo bezrobocie odniesie się tylko do wolnych stanowisk. Szkoły będą uczyć lepiej, więcej i z większym zaangażowaniem. Będą pieniądze na wszystko – wszystko się wyremontuje, wymaluje i na to posieje zieloną trawkę. Resztę pieniędzy rozda się ludziom – bo nie będzie co z nimi robić. Ludzie będą ludźmi – mili, uprzejmi i zawsze uczynni. Poziom zadowolenia z życia osiągnie apogeum . . .
Drugi wariant – zdecydowanie pesymistyczny. Chciałoby się go opisać, ale nie wypada. No bo po co niszczyć nadzieję. 2006 będzie superlepszy niż poprzednie lata – być może najlepszy. Tego życzę zarówno sobie i czytelnikom. Negatywne odczucia niech pozostaną milczeniem – do końca 2006 roku.
02.01.06, 03:14
Komentarze:
DODAJ DO:
Praca w mediach
Dodaj ogłoszenie
Aktualne oferty:
Grupa mediafm.net: Dziennikarz (od kwietnia 2012 r.)
mediafm.net: Dziennikarz - praktykant (studenci)
Dodaj ogłoszenie
Dodaj ogłoszenie
Aktualne oferty:
Grupa mediafm.net: Dziennikarz (od kwietnia 2012 r.)
mediafm.net: Dziennikarz - praktykant (studenci)
Dodaj ogłoszenie
Tygodnik Medialny
numer 591 (02.02.2012)
numer 590 (26.01.2012)
numer 589 (19.01.2012)
numer 590 (26.01.2012)
numer 589 (19.01.2012)
Subskrybuj Tygodnik Medialny portalu MediaFM.net
Patronujemy:















