POPloty:
POPloty i bonus literacko-teatralny, TM nr 305
03.08.2006
POPloty, TM nr 304
27.07.2006
POPloty, TM nr 303
20.07.2006
POPloty, TM nr 302
13.07.2006
POPloty, TM nr 301
06.07.2006
POPloty, TM nr 300
29.06.2006
POPloty, TM nr 299
23.06.2006
POPloty, TM nr 298
17.06.2006
POPloty, TM nr 297
08.06.2006
POPloty, TM nr 295
25.05.2006
MediaFM.net :: POPloty
Koalicja walczy z postępującym alkoholizmem zwłaszcza wśród nieletnich. Niejaki poseł Boguś Sobczak (LPR) przed konferencją prasową na ww. temat, wybrał się wcześniej na tourne po warszawskich klubach. Jednak podczas powrotu poseł zaniemógł i ze „zmęczenia” położył się na ławce. Słodką drzemkę przerwali bezczelni policjanci i gdy Boguś się wylegitymował zaproponowali mu przewiezienie do domku. Jednak dzielny poseł zamówił sobie taksówkę. Sobczak ma jednak całkiem inną wersję – po prostu uprawiał jogging, zmęczył się podczas biegania i położył się na ławce i wścibscy policjanci zaczęli go kontrolować. A to, że policja nie pamięta, że Sobczak nie był w adresiku i adidasach to już zupełnie inna historia. Na marginesie pierwszy raz słyszeliśmy żeby z joggingu wracać taksówką do domu…
Tyle nadajemy na rozbuchane finansowo władze, tymczasem widać już pierwsze oznaki obiecywanego przed wyborami „taniego państwa”. Dla przykładu dla innych Andrzej Lepper zwołał ostatnio konferencję prasową… wśród falujących łanów kukurydzy. Tanio, na świeżym powietrzu i z zagrychą dla dziennikarzy na miejscu. Nieoficjalnie wiadomo, że w planach ministerstwa znajdują się kolejne plenerowe spotkania wśród kartoflisk i połaci kapusty. Hitem ma być podobno występ ministra wśród buraków pastewnych.
Ostatnio poseł Marek Suski dyskutował z dziennikarzem pewnego portalu finansowego na temat, który wywołuje atak gęsiej skórki na ciałach żurnalistów. Chodzi o ryzyko utraty akredytacji przez dziennikarzy wściubiająch nos tam, gdzie posłowie nie lubią. Po dywagacjach i wtrętach na temat pornografii i gwałcicielek (?), poseł Suski powiedział wprost, że akredytację może stracić każdy dziennikarz, który wejdzie za posłem do toalety. Rozumiemy, że posłowi chleb na myśli, ale ostatnie stwierdzenia toż perwersją jest na skalę biegania po parku w lakierkach.
Stacja Walterów podobno pragnie zagrać Bronkowi na nosie i chce zyskać prawa do emisji zdemaskowanego na Woronicza agenta J23 i niechcianego na telewizyjnym parkingu czołgu „Rudy 102”. Niecierpliwie czekając na emisję kolejnej powtórki, gromadzimy zakąski, napitki i co godzinę robimy próbne okrążenia atrapą czołgu po pokoju. Nigdy nic nie wiadomo, a Krzemionki niedaleko…
Rozpoczął się pierwszy wielki reality show pod tytułem „Lustrowanie na ekranie” z udziałem pyskatej sędziny i jedynej kobiety z jajami w Polsce. Na razie sędzina wydziera się w niebogłosy i traci cierpliwość w stosunku do świadków z ujemnym współczynnikiem iQ. Podobno zagraniczne stacje chcą wykupić licencje na ten pomysł, ale tego patentu podobno nie sprzedajemy…
Z Titanica Bronka chce się ewakuować Dorota Gawryluk (ta od ugrzecznionych wywiadów z prezydentem przeprowadzanych na klęczkach) na inny Titanic im. Zygmunta (dla kolegów Piotra) Solarza. To przejście miałoby zadowolić rządzący PiS, bo dziennikarka miałaby zastąpić Tomasza Foxa – napisał Ryśku „Czarny Żużel” Czarnecki w swym blogu. Ten Titanic, czy inny – i tak pójdzie na dno, więc dla nas to bez różnicy…
Z głębokim bólem i kłuciem w sercu, chcieliśmy w tym miejscu uczcić pamięcią jedną linijką przerwy niejakie świętej pamięci pisemko „Ozon”. Tydzień temu pisaliśmy o niezwykłej próbie ratowania przez pracowników bez grosza przy duszy tygodnika. Święty Mikołaj wysłuchał o wiele wcześniej naszych próśb i przyniósł zdrowy rozsądek pracownikom. Pieniędzy na razie nie przyniósł i nie zanosi się żeby przyniósł.
Na rynku serwisów specjalizujących się w pisaniu o mediach trwa prawdziwa reorganizacja. Tydzień temu pisaliśmy o tajemniczym inwestorze z Jasła – producencie ozdób wesolopodobnych, który będzie inwestował w jedną ze stronek. Teraz przyszła kolej na inwestora z zagranicy. Na polski rynek z wielkim hukiem wszedł niejaki Peter Braun (John Smith KFT) z Budapesztu. Braun zainwestował w zapomnianą markę mediamagazynu.pl (zobacz zrzut z ekranu obok). Nie wiemy, jak mamy odczytywać zawartość serwisu, ale chyba chodzi o to, że teraz serwis pokazuje nagą prawdę o mediach…
POPLOTY PREZENT: DODATEK SPECJALNY LITERACKO-TEATRALNY
POPlotowy Teatr Jednej Akcji im. Głupoty Pospolitej przedstawia: „Powracając z joggingu nad ranem”.
Występują: poseł Bogusław Sobczak (LPR), dziennikarz Super Expressu. Rekwizyty: telefon komórkowy. Poseł Sobczak ubrany w gustowny dresik i zmęczony nie tylko życiem.
Super Express: Panie pośle, co się stało, że pan dzisiaj nocował na Polu Mokotowskim?
Bogusław Sobczak: Nie, nie nocowałem.
SE: Jak to nie?
BS: Biegałem.
SE: Biegał pan?
BS: Tak. Z rana. I po prostu zatrzymałem się na chwilę i... ten...
SE: I co?
BS: No i...
SE: I położył się pan w parku.
BS: Na ławce.
SE: Pan odpoczywał?
BS: Tak, na chwilę się zatrzymałem i wróciłem do domu.
SE: A pan biega codziennie po Polu Mokotowskim?
BS: Nie. Od kilku dni.
SE: Wróćmy do wczorajszego ranka. Jak pan tak odpoczywał, to policja pana wylegitymowała?
BS: No tak. Zgadza się. Natomiast nie nocowałem, tylko biegałem.
SE: A nie był pan czasem wczoraj wieczorem w restauracji Jeffs na Polu Mokotowskim?
BS: Proszę?
SE: Nie był pan w Jeffsie czasem wczoraj?
BS: Byłem, byłem. I, i, i wróciłem do domu. I, i, i rano biegałem po prostu.
SE: To właściwe wszystko, o co chciałem zapytać. Dziękuję.
BS: A to widzę, że życzliwych nie, nie brakuje tak w cudzysłowiu (wersja oryginalna posła) można powiedzieć.
(za Super Expressem)
POPlotowy Teatr Jednej Akcji im. Głupoty Pospolitej przedstawia: „Siłą z ulicy”
Występują: prezes Telewizji Wszystkich Polaków Bronek Wildstein (wymawiaj: Łajdsztajn) i pyskate dziennikarki Życia Warszawy. Wildstein w rozmowie gra twardego Clinta Eastwooda i Harisona Forda w jednym.
Pyskate dziennikarki ZW: Czy Monika Olejnik przystała już na przesunięcie „Prosto w oczy” na późniejszą godzinę?
Bronek: Jeszcze nie.
ZW: A co będzie, jeśli się ostatecznie nie zgodzi?
B:Wciąż rozmawiamy.
ZW: Nie powalczycie o takie nazwisko?
B: Walczymy o cały projekt, nową koncepcję bloku publicystyczno-informacyjnego, a nie o jeden program. Ja bym na pani miejscu nie był taki niespokojny. Mam wrażenie, że TVP za mało do tej pory wychowywała osobowości. Myślę, że teraz trzeba je będzie zacząć kreować.
ZW: Skąd je Pan przyciągnie?
B: Stamtąd (ruch głowy w stronę okna).
ZW: Z ulicy?
B Myślą panie, że mało jest interesujących kobiet w polskim dziennikarstwie, które można wykreować na gwiazdy? Trzeba im tylko dać odpowiedni czas i miejsce na antenie.
(za Życiem Warszawy)
03.08.06, 17:18
Komentarze:
Zobacz także:
Eska TV w wersji beta już nadaje
iPhone 3G w Era GSM
Zdobywcy Eteru 2007: Perełka radiowa - zestawienie programów radiowych
Ruszyło nowe TanieLatanie.net
DODAJ DO:
Wykop
POPloty i bonus literacko-teatralny
|
|
Tomek Dzik i Kuba Waj-Dzik
Koalicja walczy z postępującym alkoholizmem zwłaszcza wśród nieletnich. Niejaki poseł Boguś Sobczak (LPR) przed konferencją prasową na ww. temat, wybrał się wcześniej na tourne po warszawskich klubach. Jednak podczas powrotu poseł zaniemógł i ze „zmęczenia” położył się na ławce. Słodką drzemkę przerwali bezczelni policjanci i gdy Boguś się wylegitymował zaproponowali mu przewiezienie do domku. Jednak dzielny poseł zamówił sobie taksówkę. Sobczak ma jednak całkiem inną wersję – po prostu uprawiał jogging, zmęczył się podczas biegania i położył się na ławce i wścibscy policjanci zaczęli go kontrolować. A to, że policja nie pamięta, że Sobczak nie był w adresiku i adidasach to już zupełnie inna historia. Na marginesie pierwszy raz słyszeliśmy żeby z joggingu wracać taksówką do domu…
Tyle nadajemy na rozbuchane finansowo władze, tymczasem widać już pierwsze oznaki obiecywanego przed wyborami „taniego państwa”. Dla przykładu dla innych Andrzej Lepper zwołał ostatnio konferencję prasową… wśród falujących łanów kukurydzy. Tanio, na świeżym powietrzu i z zagrychą dla dziennikarzy na miejscu. Nieoficjalnie wiadomo, że w planach ministerstwa znajdują się kolejne plenerowe spotkania wśród kartoflisk i połaci kapusty. Hitem ma być podobno występ ministra wśród buraków pastewnych.
Ostatnio poseł Marek Suski dyskutował z dziennikarzem pewnego portalu finansowego na temat, który wywołuje atak gęsiej skórki na ciałach żurnalistów. Chodzi o ryzyko utraty akredytacji przez dziennikarzy wściubiająch nos tam, gdzie posłowie nie lubią. Po dywagacjach i wtrętach na temat pornografii i gwałcicielek (?), poseł Suski powiedział wprost, że akredytację może stracić każdy dziennikarz, który wejdzie za posłem do toalety. Rozumiemy, że posłowi chleb na myśli, ale ostatnie stwierdzenia toż perwersją jest na skalę biegania po parku w lakierkach.
Stacja Walterów podobno pragnie zagrać Bronkowi na nosie i chce zyskać prawa do emisji zdemaskowanego na Woronicza agenta J23 i niechcianego na telewizyjnym parkingu czołgu „Rudy 102”. Niecierpliwie czekając na emisję kolejnej powtórki, gromadzimy zakąski, napitki i co godzinę robimy próbne okrążenia atrapą czołgu po pokoju. Nigdy nic nie wiadomo, a Krzemionki niedaleko…
Rozpoczął się pierwszy wielki reality show pod tytułem „Lustrowanie na ekranie” z udziałem pyskatej sędziny i jedynej kobiety z jajami w Polsce. Na razie sędzina wydziera się w niebogłosy i traci cierpliwość w stosunku do świadków z ujemnym współczynnikiem iQ. Podobno zagraniczne stacje chcą wykupić licencje na ten pomysł, ale tego patentu podobno nie sprzedajemy…
Z Titanica Bronka chce się ewakuować Dorota Gawryluk (ta od ugrzecznionych wywiadów z prezydentem przeprowadzanych na klęczkach) na inny Titanic im. Zygmunta (dla kolegów Piotra) Solarza. To przejście miałoby zadowolić rządzący PiS, bo dziennikarka miałaby zastąpić Tomasza Foxa – napisał Ryśku „Czarny Żużel” Czarnecki w swym blogu. Ten Titanic, czy inny – i tak pójdzie na dno, więc dla nas to bez różnicy…
Z głębokim bólem i kłuciem w sercu, chcieliśmy w tym miejscu uczcić pamięcią jedną linijką przerwy niejakie świętej pamięci pisemko „Ozon”. Tydzień temu pisaliśmy o niezwykłej próbie ratowania przez pracowników bez grosza przy duszy tygodnika. Święty Mikołaj wysłuchał o wiele wcześniej naszych próśb i przyniósł zdrowy rozsądek pracownikom. Pieniędzy na razie nie przyniósł i nie zanosi się żeby przyniósł.
Na rynku serwisów specjalizujących się w pisaniu o mediach trwa prawdziwa reorganizacja. Tydzień temu pisaliśmy o tajemniczym inwestorze z Jasła – producencie ozdób wesolopodobnych, który będzie inwestował w jedną ze stronek. Teraz przyszła kolej na inwestora z zagranicy. Na polski rynek z wielkim hukiem wszedł niejaki Peter Braun (John Smith KFT) z Budapesztu. Braun zainwestował w zapomnianą markę mediamagazynu.pl (zobacz zrzut z ekranu obok). Nie wiemy, jak mamy odczytywać zawartość serwisu, ale chyba chodzi o to, że teraz serwis pokazuje nagą prawdę o mediach…
POPLOTY PREZENT: DODATEK SPECJALNY LITERACKO-TEATRALNY
POPlotowy Teatr Jednej Akcji im. Głupoty Pospolitej przedstawia: „Powracając z joggingu nad ranem”.
Występują: poseł Bogusław Sobczak (LPR), dziennikarz Super Expressu. Rekwizyty: telefon komórkowy. Poseł Sobczak ubrany w gustowny dresik i zmęczony nie tylko życiem.
Super Express: Panie pośle, co się stało, że pan dzisiaj nocował na Polu Mokotowskim?
Bogusław Sobczak: Nie, nie nocowałem.
SE: Jak to nie?
BS: Biegałem.
SE: Biegał pan?
BS: Tak. Z rana. I po prostu zatrzymałem się na chwilę i... ten...
SE: I co?
BS: No i...
SE: I położył się pan w parku.
BS: Na ławce.
SE: Pan odpoczywał?
BS: Tak, na chwilę się zatrzymałem i wróciłem do domu.
SE: A pan biega codziennie po Polu Mokotowskim?
BS: Nie. Od kilku dni.
SE: Wróćmy do wczorajszego ranka. Jak pan tak odpoczywał, to policja pana wylegitymowała?
BS: No tak. Zgadza się. Natomiast nie nocowałem, tylko biegałem.
SE: A nie był pan czasem wczoraj wieczorem w restauracji Jeffs na Polu Mokotowskim?
BS: Proszę?
SE: Nie był pan w Jeffsie czasem wczoraj?
BS: Byłem, byłem. I, i, i wróciłem do domu. I, i, i rano biegałem po prostu.
SE: To właściwe wszystko, o co chciałem zapytać. Dziękuję.
BS: A to widzę, że życzliwych nie, nie brakuje tak w cudzysłowiu (wersja oryginalna posła) można powiedzieć.
(za Super Expressem)
POPlotowy Teatr Jednej Akcji im. Głupoty Pospolitej przedstawia: „Siłą z ulicy”
Występują: prezes Telewizji Wszystkich Polaków Bronek Wildstein (wymawiaj: Łajdsztajn) i pyskate dziennikarki Życia Warszawy. Wildstein w rozmowie gra twardego Clinta Eastwooda i Harisona Forda w jednym.
Pyskate dziennikarki ZW: Czy Monika Olejnik przystała już na przesunięcie „Prosto w oczy” na późniejszą godzinę?
Bronek: Jeszcze nie.
ZW: A co będzie, jeśli się ostatecznie nie zgodzi?
B:Wciąż rozmawiamy.
ZW: Nie powalczycie o takie nazwisko?
B: Walczymy o cały projekt, nową koncepcję bloku publicystyczno-informacyjnego, a nie o jeden program. Ja bym na pani miejscu nie był taki niespokojny. Mam wrażenie, że TVP za mało do tej pory wychowywała osobowości. Myślę, że teraz trzeba je będzie zacząć kreować.
ZW: Skąd je Pan przyciągnie?
B: Stamtąd (ruch głowy w stronę okna).
ZW: Z ulicy?
B Myślą panie, że mało jest interesujących kobiet w polskim dziennikarstwie, które można wykreować na gwiazdy? Trzeba im tylko dać odpowiedni czas i miejsce na antenie.
(za Życiem Warszawy)
03.08.06, 17:18
Komentarze:
Zobacz także:
Eska TV w wersji beta już nadaje
iPhone 3G w Era GSM
Zdobywcy Eteru 2007: Perełka radiowa - zestawienie programów radiowych
Ruszyło nowe TanieLatanie.net
DODAJ DO:
Praca w mediach
Dodaj ogłoszenie
Aktualne oferty:
Grupa mediafm.net: Dziennikarz (od kwietnia 2012 r.)
mediafm.net: Dziennikarz - praktykant (studenci)
Dodaj ogłoszenie
Dodaj ogłoszenie
Aktualne oferty:
Grupa mediafm.net: Dziennikarz (od kwietnia 2012 r.)
mediafm.net: Dziennikarz - praktykant (studenci)
Dodaj ogłoszenie
Tygodnik Medialny
numer 593 (16.02.2012)
numer 592 (09.02.2012)
numer 591 (02.02.2012)
numer 592 (09.02.2012)
numer 591 (02.02.2012)
Subskrybuj Tygodnik Medialny portalu MediaFM.net
Patronujemy:















