MediaFM.net :: POPloty

POPloty


Tomek Dzik i Kuba Waj-Dzik
POPloty

Tak jak ptaki na wiosnę, tak i Prezes Orzeł powróci do gniazda już niebawem. Tymczasem tak się zmęczył zarządzaniem stacją, że przebywa na dłuższym urlopie. Zważywszy, że ledwo stuknęło trzy miesiące pracy w TVP, aż boimy się co będzie dalej. Po sześciu miesiącach będzie czas na SPA, a po roku – sanatorium. To tak jak my – ilekroć wchodzimy w strefę mediów publicznych, swoje musimy  odchorować.
 
Gdy kota nie ma, myszy harcują. Obradujący w wybrakowanym składzie, Zarząd TVP „podziękował” Anicie Gargas i zagwizdał melodię „Szczęśliwej drogi już czas”. Podniosło się larum i powstał list w obronie wolności słowa i red. Gargas. Zaktywizował się nawet emerytowany klub kanapowych dziennikarzy i wystosował protest.  A wszystko podobno przez emisję arcydzieła dokumentalnego o Wojciechu Jaruzelskiego, co tyle miał wspólnego z rzetelnością, ile my z piłką nożną. Swoją drogą, główni rozgrywający w TVP czyli PiS z SLD wciąż piją sobie z dziobków, i tylko czasem topią sobie ofiary
nawzajem. Jak w prawdziwej rodzinie…

SDP wycofało się z przyznania tytułu „Hieny Roku” Wojciechowi Cieśli, a przyznało „Dziennikowi”. Jednym słowem, emerytowany klub kanapowych dziennikarzy się pomylił, jak i redakcja Dziennika. W Uchwale SDP nie pada słowo przepraszam. Takie są teraz standardy dziennikarstwa.

Z obrzydzeniem i fochem mentalnym włączaliśmy radio przy porannej kawie, a wszystko przez przegląd prasy. Miny nasze rozchmurzyły się nieco, kiedy okazało się, że do porannej prasówki powraca Krystian Hanke. Ponoć jego Tymczasowy Zamiennik miał problemy ze wstaniem o tak wczesnej porze. Szanowny Zamienniku, nie ma się czym przejmować – podobno bliźniaki już tak mają.

TV Puls przeszła już w ręce jednego właściciela, a franciszkanie mają ze swoją byłą telewizją już tyle wspólnego, że mogą ją sobie spokojnie oglądać po klasztorach. Sytuacja stacji jest podobno już na tyle dobra, że w rękach jednego udziałowca nie potrzebuje już żadnego udziałowca i dodatkowych pieniążków. Mamy jednak nadzieję, że telewizja utrzyma swój familijny charakter. Bajki dla dzieci, filmy dla całej rodziny, a nocą… No właśnie, co nocą? Może zamiast, że tylko „Goło i wesoło”, pokazać, jak taki familijny zaczyn stworzyć? Puls Rozkoszy?

Zamawiając jedzenie „z miasta”, zawsze zastanawiamy się, z czego pomysłowy kucharz zrobił tego oto kotleta lub tą oto potrawkę. Jeszcze większe podejrzenia wzbudzają wszelkie manufaktury wytwarzające wyroby kuchni chińskiej, wietnamskiej i innej azjatyckiej. O tym, że kurczak po chińsku na pewno w Krakowie nie jest gołębiem, świadczy nie tylko nie spadająca populacja tych obecnych na każdym rogu ptaków. Jedna z restauracji postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i pokazać, co jest jej specjalnością. Azor? Noga? Gdzie jesteś?!!

POPloty


25.02.10, 21:38



Komentarze:





Zobacz także:
Eska TV w wersji beta już nadaje
iPhone 3G w Era GSM
Ruszyło nowe TanieLatanie.net


DODAJ DO:         Wykop Wykop       dodajdo.com       dodajdo.com