POPloty:

POPloty, TM nr 460
30.07.2009

POPloty, TM nr 459
23.07.2009

POPloty, TM nr 458
16.07.2009

POPloty, TM nr 457
09.07.2009

POPloty, TM nr 456
02.07.2009

POPloty, TM nr 455
26.06.2009

POPloty, TM nr 454
18.06.2009

POPloty, TM nr 453
12.06.2009

POPloty, TM nr 452
04.06.2009

POPloty, TM nr 451
28.05.2009







fakty turystyczne
MediaFM.net :: POPloty

POPloty


Tomek Dzik i Kuba Waj-Dzik
POPloty

To się nazywa robić karierę w nawale obowiązków. Adam Glapiński za ciężkie (jak na przeciętnego Kowalskiego) pieniądze, doradzał wydawcy Rzeczpospolitej. Co doradzał i w jaki sposób nikt nie wie, bo nie dość, że nie widziano go radzącego, to jeszcze nikt a nikt nie widział Glapińskiego w siedzibie Rzepy. Ale co tam inni – sam Glapiński nie mógł poradzić sobie z przypomnieniem, jakoby kiedykolwiek doradzał jakiejś gazecie z ulicy Prostej. Prosto nie da się więc wytłumaczyć tajemniczych wpływów na konto przybocznego Kaczyńskich. Stówka z trzema zerami w te czy we wte – co za różnica? – Oni nawet kraść nie potrafią – powiedział pewien nasz znajomy. A my czekamy, kiedy prezydent Kaczyński wyśle swojego kolejnego przybocznego na kolejny, zasłużony przecież urlop.

W dzisiejszych czasach każdy orze jak może, zatem oprócz publikacji felietonów Wildsteina, Rzeczpospolita zajmuje się także sprzedażą rozmaitych gadżetów. Czego tu nie ma – zestawy do odkorkowywania tego procentowego i owego, torby, plecaki, szachy, a nawet książki o dinozaurach. Wiemy wiemy, teraz nikomu w mediach się nie przelewa. A wirtualni doradcy kosztują.

A dziennik Polska cośtam cośtam nadal się restrukturyzuje. W ramach chwytania wyślizgującej się brzytwy pożegnano się z kolejnymi czterema osobami z oddziału stołecznego. Jedni zapytują czy ktoś tam jeszcze pracuje, my zaś proponujemy branie przykładu z konkurencji. Może na przykład sprzedaż garnków?

Pięknie zaprezentował się na rozkładówce Faktu niejaki Prezes Piotr Farfał. Dziennik przygotował pełną galerię z różnych, dawnych sytuacji rozrywkowych obecnego Prezesa. Podobno tak sesja się niektórym spodobała, że Cosmo już zaprosiło na swoje łamy Prezesa, by i również czytelniczki zobaczyły nagi Farfała. Światowa kariera modela stoi otworem. 

Mionony tydzien przyniósł nam jednego urlopowanego i zdymisjowanego, jednego kandydata do urlopu i dymisji oraz jednego kamikadze, który zdymisjonował się bez urlopu. Ten ostatni to Arkadiusz Protas, unurzany w Business Centre Club, któremu zamarzyła się kariera pijarowca u boku ministra Klicha. Wbrew powszechnemu publicznemu wrzaskowi, Protas bronił się, że nie załatwia żadnych interesów swoich ani kolegów z klubu byznesu, a rolę swą postrzega jako służbę narodowi i ojczyźnie. Zaszczuwany i opluwany postanowił jednak zakończyć współpracę z resortem obrony. Zarówno polski pijar, jak i polska wojskowość poniosły niepowetowana stratę. Na otarcie łez panu Protasowi dedykujemy tę oto piękną pieśń - prosto z Kołobrzegu. A więc bujamy.


30.07.09, 20:49



Komentarze:





Zobacz także:
Prezydent Lech Kaczyński obraża i grozi Monice Olejnik, a potem przeprasza
iPhone 3G w Era GSM


DODAJ DO:         Wykop Wykop       dodajdo.com       dodajdo.com