POPloty, TM nr 430
|
|

TV Puls znowu wprowadza zmiany w swojej ramówce. Tym razem nie słychać o żadnych zwolnieniach, jednak w stacji dojdzie do rewolucji – nie będziemy już katowani serialem „Wszyscy kochają Raymonda”. Nowością ma być program religijny, o jakże wdzięcznej nazwie „Nowy dzień”. Nie chcemy niczego sugerować, ale kiedyś taki Nowy Dzień już był i na jego zmierzch długo nie musieliśmy czekać. Ale szefostwo stacji ma rację – zawsze pozostaje modlitwa.
Andrzej Wielki musiał jednak pożegnać się ze swoim wielkim, prezesowskim fotelem. Jego miejsce zajął jakże szczuplejszy Piotr Farfał. Na złości i na przekór zawieszonym, nowi możnowładcy zapowiedzieli powrót Hanki Lis do Wiadomości, przeprowadzili rotacje personalne na odcinkach informacyjnych i zapowiedzieli audyt działalności poprzednich możnowładców z Woronicza. Ale co tu kontrolować i udowadniać? Najpiękniejszą parę widziała przecież cała Polska.
Hucznie obchodziliśmy Sylwestra, zwłaszcza w naszej redakcji. Przy okazji, między kolejnymi toastami, podglądaliśmy sylwestrowe tortury programowe. Dwójka zaprezentowała Dodę i jej lateksopodobne, dzielnie przylegające tu i ówdzie bardziej niż potrzeba, ubranko. Polsat wystawił w Warszawie to co ma najlepszego, a że mało ma, i efekt był mizerny. Naszą uwagę przykuła dopiero TVP Kraków, która potem zamieniła się w TVP INFO. Andrzej Sikorowski dwoił się i troił (a to w plenerze, a to w łóżku), żeby nas rozbawić. Jednak najciekawszy blok nastąpił po Sikorowskim. Rzutcy prezenterzy zaprezentowali Sylwestra i łączyli się m.in.z bezalkoholowym koncertem sylwestrowym (haha, tośmy się obśmiali), a to ze zmęczonym już strasznie Witoldem Baterem, a to z dziennikarzem terenowym, któremu było daleko do szczęścia, że musi na trzeźwo spoglądać w taki dzień na swoją lokalną dziurę. Ogólnie w studiu było ciekawie, wesoło i bezalkoholowo zapewnie. Jak u nas w redakcji.
Życzenia noworoczne, szampan, pożegnanie i w nogi do domu. Tak wyglądał Sylwester na innych kanałach. Znaczy nie wyglądał, bo częstowano nas często obrazem kontrolnym. Może to i lepiej, niż by znów miała śpiewać Doda czy taki Stachursky. Choć dla równowagi, były i takie stacje, które nie nadawały nawet puszki. Zresztą słusznie, po co się wysilać przy mecie?
Deja vu. Sikorowski dalej bawi w TVP Kraków 1 stycznia br. Gdzie jest redakcyjny sznur?
Finezją i przemyślanym ruchem zabyłysnęła "programowo najlepsza" stacja w Polsce. TVN nagrywała Sylwestra w Krakowie. Pokaże go dopiero w późniejszym terminie, zapewne do jakiegoś niedzielnego kotleta. Podążając tym tropem, proponujemu Edkowi pokazywać lato w zimie, a zimę w lecie. O, i pasterkę na Wielkanoc.
Pozostając jeszcze w kontekście par, krótka lekcja produkcji autobusów. Czy wiecie jak powstaje nowy autobus? Nie, nie w fabryce, a przynajmniej nie w przypadku Krakowa. Otóż bierzemy jeden autobus, potem dobieramy drugi autobus, potem tego… no… i powstaje trzeci autobus. Warunkiem sukcesu jest sakramentalne „aby dwoje chciało na raz”. Jak widać na załączonym zdjęciu, nie okazuje się to zbyt trudne. Jak robić autobusy, to tylko w Krakowie.

01.01.09, 21:15
Komentarze:
Zobacz także:
TVN Warszawa w telewizji na kartę
Eska TV w wersji beta już nadaje
iPhone 3G w Era GSM
Zdobywcy Eteru 2007: Perełka radiowa - zestawienie programów radiowych
Święta i Sylwester w TVN i TVN24
TVP Info wystartowało
Lato z Radiem: Jakościowe zmiany w wizytówce stacji
DODAJ DO:
Dodaj ogłoszenie
Aktualne oferty:
Grupa mediafm.net: Dziennikarz (od kwietnia 2012 r.)
mediafm.net: Dziennikarz - praktykant (studenci)
Dodaj ogłoszenie
numer 590 (26.01.2012)
numer 589 (19.01.2012)















