POPloty, TM nr 407

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich pod swoją obronę wzięło dziennikarzy pracujących dotąd przy ś.p. Puls Raporcie. Mierne wyniki oglądalnościowe, słaby poziom programu i niekończące się „docieranie” ekipy spowodowały, że nawet sam Murdoch mógł się zdenerwować i rozgonić całe towarzystwo. SDP krzyczy jednak o precedensie mogącym stać się przyczynkiem do „ograniczania wolności słowa i niezależności dziennikarskiej”. Tak sobie myślimy, że niebawem z Pulsu wyleci z siłą katapulty jakiś prominentny członek bądź członkowie dziennikarskiego stowarzyszenia. Jeśli jest inaczej, to czekamy na dalsze kroki SDP w kierunku obrony wywalanych często na zbity pysk dziennikarzy z większych i mniejszych redakcji, pracujących na lichych umowach zlecenie. Za dużo roboty, co?
Radiowa Jedynka jak zwykle musiała dać POPiS swoich politycznych upodobań, a mianowicie olała pogrzebowe przemówienie marszałka Sejmu Komorowskiego. Radio tłumaczy się wieloma względami niemożliwości, z usprawiedliwieniem, że przecież transmitowało przemówienia dwóch najważniejszych osób w państwie, czyli prezydenta i premiera. Nas w szkołach uczono, że drugim najważniejszym w państwie jest właśnie marszałek. Ale może my czegoś nie wiemy – wszak „z wielu względów niemożliwe” jest słuchanie przez nas Jedynki.
Polska żyje kolejnymi taśmami prawdy. Tym razem to Prezydent nagrał ministra spraw zagranicznych. „Przypadkowo” Dziennik dotarł do taśm i opublikował zapis rozmów kominkowych. Wynika z nich, że chłopcy nie darzą się zbytnią sympatią, ani też nie przebierają w artystycznych środkach wyrazowych. Czekamy zatem jeszcze na jakiś pojedynek rycerski na śmierć i życie.
Oberwało się Benedyktowi XVI. We Włoszech zbierane są podpisy pod petycją do papieża, by zrezygnował ze swego futra z gronostajów. Czekamy na kolejny apel, tym razem w sprawie menu Benedykta.
Trwa bojkot. W telewizjach rodziny Walterów zaczęto się pokazywać dawno zapomniane gwiazdy prawicy z Arturem Zawiszą na czele. Ciekawe, ile chłopcy PiSowcy wytrzymają bez kamer i gościnności ul. Wiertniczej.
Uaktywniło się zapomniane SLD. Napieralski rozpoczął tourne kolędnicze. W efekcie w państwowym szklanym okienku nic się nie zmieni, a Prezes Urbański wciąż będzie puchnął za abonamentowe pieniądze.
Ociec Derektor Ry(d)Zyk zarządził kolejną ogólnopolską zbiórkę pieniędzy, tym razem na odwierty. Zamierza wiercić i borować w toruńskiej ziemi w celu pozyskania gorących źródeł. Nie chcemy nic mówić, ale gorące podziemia z czeluściami piekielnymi nam się kojarzą. Niech ich wszyscy diabli?
24.07.08, 20:44
Zobacz także:
Zdobywcy Eteru 2007: Perełka radiowa - zestawienie programów radiowych
DODAJ DO:
numer 417 (02.10.2008)
numer 416 (25.09.2008)
Radio Kraków S.A.: Przedstawiciel Handlowy
Radio Kraków S.A.: Dziennikarz
Domeny.pl: Programista aplikacji internetowych













