POPloty, TM nr 402

Opolskie jasełka już za nami, miało być wspaniale i pięknie, a wyszło jak zwykle. Wprawdzie trójwymiarowe wodotryski ożywiły senną od lat amfiteatralną scenę, jednak cały efekt został spaprany już na starcie poprzez żonglerkę nagrodą Premier. Wszyscy wiedzieli komu się należy: publiczność wiedziała, widzowie wiedzieli. Nie wiedzieli za to organizatorzy, którzy wręczyli nagrodę nie temu artyście co trzeba, równie zresztą zdziwionemu, bo artyści też wiedzieli komu się należy. Po krótkiej przerwie, z gracją a`la Woronicza 17, nagroda wyróżnionej artystce została odebrana i wręczona artyście, któremu już się należała, a który zapowiedział, że i tak przekaże ją wcześniej nagrodzonej piosenkarce. Tym samym okazało się, że wszyscy wiedzieli, tylko TVP nie wiedziała. Okazuje się więc, że życie jest przewrotne. Bo o płaceniu abonamentu nie pamięta nikt, pamięta za to TVP.
Kilka dni temu w Polskę popłynęła POPlotka, że Marcin Meller opuszcza poranne przeciąganie się w TVN, a wszystko za przyczyną nie układającej się współpracy z Kingą Rusin. Cóż, my tam za kulisy i przerwy reklamowe nie zaglądamy, ale sądzimy, że Meller, jako naczelny Playboya, to musi być jednak esteta. A tu takie dłonie…
Trwa odkrywanie kart historii "na nowo". Jedni to robią za pomocą kserówek i wydają książki w IPN-ie, inni wysyłają dziennikarzy z misją specjalną. I jedno i drugie odbywa się za publiczne pieniądze. Pierwsze kosztuje stosunkowo mało, drugie może skubnąć prezesa Urbańskiego jakieś dwadzieścia kółek. Nawet Hollywoood zapłacił Wałęsie mniej (tylko milion) kilkanaście lat temu za prawa autorskie do filmu. No ale gdzie Hollywoodowi do TVP.
RPL (dla wtajemniczonych Radio Kraków) ogłosiło wszem i wobec, że Titanic tonie i przecieka i po równi pochyłej przewraca się w stronę bankructwa. Z naszych informacji wynika, że Orkiestra Radia Kraków już uczy się melodii znanych z Titanica.
Zakończyło się kilkudniowe nabożeństwo piłkarskie odmawiane w każdym polskim mieszkaniu. Teraz już bez nerwów można podziwiać prawdziwy kunszt piłkarzy z prawidziwego zdarzenia.
Kilka polskich miast, jak na w pełni katolickie i praworządne przystało, odmówiło publikacji reklamy porannych cyrków w Esce Rock. Gorsząca reklama przedstawia dwóch panów: Misiurę i Martenkę, którzy poranną porą wylegują się w wygodnym łóżku, a rano jak to rano, panowie dobrze wiedzą. Humor może nie kwitnąć, kwiaty kryją się przed pierwszymi promykami słońca, za to energia witalna w centralnym punkcie każdego pana jak najbardziej. No i ta energia witalna chyba nie wszędzie i u wszystkich panów występuje, bo w niektórych miastach TA część reklamy musiała zostać zakryta i ocenzurowana. My jednak nie mamy żadnych kompleksów i prezentujemy dwóch prezenterów dających świadectwo. Heh, wszyscy zapyziali za biurkami i bez sił witalnych – napatrzcie się jak leżą. I stoją.
19.06.08, 23:12
Zobacz także:
Eska TV w wersji beta już nadaje
iPhone 3G w Era GSM
DODAJ DO:
numer 424 (20.11.2008)
numer 423 (13.11.2008)
Radio Kraków S.A.: Przedstawiciel Handlowy
Radio Kraków S.A.: Dziennikarz
Domeny.pl: Programista aplikacji internetowych













