POPloty:

POPloty, TM nr 396
05.05.2008

POPloty, TM nr 394
24.04.2008

POPloty, TM nr 393
17.04.2008

POPloty, TM nr 392
10.04.2008

POPloty, TM nr 391
04.04.2008

POPloty, TM nr 390
28.03.2008

POPloty 21.03.2008, TM nr 389
21.03.2008

POPloty, TM nr 388
15.03.2008

POPloty, TM nr 387
06.03.2008

POPloty, TM nr 386
28.02.2008


1209964306
1210761478


visual communication

MediaFM.net :: POPloty

POPloty


Tomek Dzik i Kuba Waj-Dzik

Prezes Telewizji Vszystkich Polaków Andrzej Wielki zapowiedział, że jednak nie zwolni Patrycji Koteckiej. To może chociaż przynajmniej jakiś laptop jej zafunduje?

A wygląda na to, że Hanna Lis nie poprowadzi Wiadomości. Ani załoga Placu Powstańców, ani z Ostrobramskiej jakoś niespecjalnie garnie się do współpracy z grymaśną gwiazdą newsa. Widzowie też chyba niespecjalnie oczekują takich rewolucji. Teraz pozostaje wypłacić odprawę i pożegnać się z panią redaktor. A jak będzie nazywać się wypłata odprawy z abonamentu? Sztuka negocjacji?

W naszym ulubionym Radiu Prawdziwych Ludziuff znowu rewolucja. Będą cięcia, skończą się radośnie wypocone nocne audycje, rzesze reporterów będą zabijać się o okrojone dyżury i podkładać sobie świnie jeszcze bardziej niż zwykle. A wszystkiemu jak zwykle winien zarząd i -  za przeproszeniem - jego członkowie. Sytuacja jest na tyle napięta, że być może ktoś z początkiem maja wyjedzie na taczkach. Jakby co, to zaprosicie? Jakieś zdjęcia porobimy.

Cięcia dotknęły ostatnio również i TVN. Oto w ostatnim wydaniu programu "You can dance" mogliśmy obejrzeć Kingę Rusin, której obkrojono fundusze na strój, który  zasadzie składał się z kilku paseczków i odsłaniał prawie wszystko. Aż strach pomysleć, co się stanie, kiedy w redakcji Faktów zajdzie konieczność aż takiej oszczędności.

Kronika towarzyska. Plankton Lewicy i Demokratów rozdziela się i pączkuje. Znak to, że miesiąc zakochanych się rozpoczął.

Chcieliśmy ogłosić miesiąc bojkotu. Zapewne zaraz pomyslą sobie Państwo, że przyrzekniemy, że przez miesiąc nie napiszemy nic o Dodzie. Niestety, szanowni Czytelnicy, akurat z tej przyjemności jest nam trudno zrezygnować. Bojkotujemy za to osobę Krzysztofa Zanussiego za zaproszenie Dody do jego filmu. Reżyser, który w ostatnich latach raczej wypoczywał niż kręcił filmy, dla taniej reklamy zatrudnił "muzycznego anioła" na jeden dzień do promocji siebie i swojego filmu.
Panie Zanussi, jak sie nie ma czego ciekawego w filmie pokazać, to może lepiej dać spokój sobie z kulturą i założyć ciepłe kapcie i pobujać się koniku na biegunach? Dla polskiej kultury to rozwiązanie byłoby najlepsze.


05.05.08, 07:11