MediaFM.net :: POPloty

POPloty

Tomek Dzik i Kuba Waj-Dzik

Co łykend to jakaś uciecha. Tym razem mieliśmy okazję zapoznać się z zapisem obrad Rady Gabinetowej. Której, nie musimy pisać, bo dużo ich przecież nie było. Sensacji twórczych też nie było, bo państwo ministrowie z wiecznie naburmuszonym miłościwie nam panującym konstruktywnie jakoś sobie nie porozmawiali. W dodatku tylko 45 minut. Może kremówek nie dowieźli?

I oto wydało się. Prezes Telewizji Vszystkich Polaków z nadania PiS, wróg czterech pancernych, Hansa Klossa i nawet psa – był masonem! I to do tego loży „Przesąd Zwyciężony” z Krakowa czy jakoś tak. Skandal i policzek dla tfurców IV RP niesamowity. Trzeba by jakąś komisje śledczą zawezwać, albo coś. Bo powaga racji stanu tego nie wytrzyma.

Na łaskę ojcowską z Torunia w takiej sytuacji PiS już raczej chyba nie ma co liczyć. Właśnie krążą POPlotki, iż o. Tadeusz szykuje własną partię. Nie ma jeszcze nazwy, liderów (oprócz tego ojcowskiego rzecz jasna), nie ma chyba również siedziby. Nam to od razu Kobierzyn przychodzi na myśl. Ale Tworki będą lepsze. Zawsze to bliżej Warszawy, a im dalej od naszej redakcji tym lepiej.

Nowy tydzień przyniósł zmiany w radiowym światku w postaci porannej gimnastyki z Misiurą i Martenką w innych rockowych, jak to mówią dziwkarskich, klimatach niż dotychczas. Niebawem może się również zmienić dziwkarska mapa radiowa Polski, a przede wszystkim Krakowa. Otóż dziwkarska stacja skoczy w Krakowie kilka szczebli wyżej, a to oznacza, że dotychczasowa częstotliwość 100,5 może pozostać bez opiekuna. Tak to już jest, że opiekun przychodzi i odchodzi. Tak się również składa, iż nasza czarodziejska kula przewidziała to już ładnych kilka lat temu. Jedyne co teraz pozostaje to zanucić: „Josin z Basin…”

Ostatnio mieliśmy okazję poobserwować program lokalny TVP Warszawa. W ramach życzeń karnawałowych życzymy sobie ogólnopolskiego programu TVP Warszawa zamiast TVP Info.

Odbyły się obchody 40. rocznicy ostatniego publicznego wystawienia „Dziadów” Kazimierza Dejmka. Obchody zaszczycił miłościwie panujący nam prezydent. Najlepsze jest to, że prezia podobno przez cały czas trwania gali nie wolno było fotografować. Czyżby się czerwienił za wszystkich dziadów?

Jak zawsze Bauer RMF wprowadza innowacje w serwisachw sportowych. Krótki liner "K*, jeszcze raz" w wykonaniu redaktora Wojciecha S. zadebiutował na antenie. Tym samym zaczęliśmy się zastanawiać, które dziecko eteru jest najbardziej niegrzeszne.

Pan Prezydent prosił, żeby informować o wszystkim władzę. Ponieważ nie mogliśmy się we wtorek po 17-tej dodzwonić do kancelarii, chcieliśmy przekazać, że świętowaliśmy dziewiąte urodziny. I chcieliśmy poinformować zanim BBN dowie się z TVN24, że będziemy świętować jeszcze przez kilka dni. Do upadłego, albo jeszcze i dłużej.

Monika Olejnik znów chlapnęła. Poprosiła na łamach Dziennika (w ramach koncertu życzeń), żeby Pan Prezydent mniej się dąsał, żeby opuścił szklany pałac, żeby rozmawał z różnymi mediami. Nasza szklana kula mówi nam, że pani redaktor długo nie dostąpi zaszczytu pogwarzenia sobie z Leszkiem przy kominku.


31.01.08, 22:38


DODAJ DO:         Wykop Wykop       dodajdo.com       dodajdo.com