POPloty, TM nr 372

Radio Plus w ramach reform zmieniło logotyp. Z łagodnego niebieskiego przepotwarzyło się w ognistą czerwień. Całkiem jak pewna telewizja z „SingaDinga”. Ciekawe czy w ślad za zmianami podąży słuchalność równa czerwonej oglądalności rzędu 0,46%.
Pod informacją biura prasowego Telewizji Vszystkich Polaków, dotyczącą odwołania z funkcji (za przeproszeniem) członka Zarządu, czytamy: „To pierwsza w historii Nagroda Emmy przyznana polskiej produkcji. Wyprodukowana przez Telewizję Polską seria otrzymała nagrodę w kategorii programy dla dzieci i młodzieży”. Niewątpliwie, nominacje we władzach mediów publicznych zasługują na wszelkie nagrody osobliwości, a odwołania i wykopki zasługują na nagrody specjalne. Owe indywidua to jednak bajka dla nieco starszych widzów. Koniecznie o mocnych nerwach.
W czasie weekendowej zimy stulecia przeglądaliśmy sobie drogowe kamerki internetowe, złaknieni widoku zakopanych w zaspach i pomstujących na niewidzialne pługi kierowców. W ramach udowodnienia, że drogowcy jednak coś robią, na trasie nr 75 w Wielogłowach kamera prezentuje puste biuro. Czyli jednak coś się dzieje. Problem jednak w tym, że mija już któryś dzień z rzędu, a nikogo jak nie było tak nie ma. Czy ktoś w okolicach trasy nr 75 widział jakiś zaginiony pług? W razie odnalezienia zguby prosimy przekazać, że już jest odwilż. Nie mylić z wiosną.
Ostatnio redakcja POPlotów była w rozjazdach. Jedna połowa – ta mądrzejsza – przebywała w czeskiej Pradze, druga połówka – ta przystojniejsza – w angielskim Luton. Jak tylko wkroczyliśmy na ojcowską ziemię, zaczęły się narzekania - że obsługa pyskata, że koleje państwowe byle jakie, a to że nie jeżdżą punktualnie, itd. Dobrobyt wyraźnie uderzył nam do głowy.
Zagadka. Co to za miejsce? Autobus szynowy dojeżdża do stacji docelowo. Pasażerowie szybciutko mkną do podstawionego autobusu, gdzie obowiązkowo stoimy i przymusowo przytulamy się do siebie. Autobus prowadzi kierowca rodem z PRL-u z obowiązkową kufajką i czapką ze skóry, umilający podróż paseżerom piosenką „Majteczki w kropeczki”. Jako kierowca z doświadczeniem, parkuje tak, aby osoby wychodzące z autobusu zaliczyły obowiązkową lekcję gimnastyki przeciskając się między drzwiami, a beztrosko zostawionym wózkiem na bagaże. Tak, tak, już widzimy ten las rąk czytelników, którzy zaliczyli podobną podróż na krakowskie lotnisko w Balicach. To niewątpliwie nasza wizytówka, tak by wszyscy zagraniczni pasażerowie zapamiętali nas raz na zawsze.
Podobno w kilka dni po wygraniu przez „prezydenta” Tuska wyborów parlamentarnych nieoznakowane cieżarówki kursowały nocą i wywoziły dokumenty do Pałacu Pana Prezydenta, który jako człowiek z ogromnym serduszkiem użyczył swych gabinetów na składowanie makulatury. W taki oto sposób PiS realizuje program „Tanie Państwo”. Prezydent nie będzie musiał kupować już żadnych gazet, ani książek, bo do końca kadencji i tak nie zdąży wszystkiego przeczytać. Choć niepokoi nas jednak ta nocna taryfa. A nie lepiej było pożyczyć konia od Piłsudskiego? I byłoby patriotyczniej, i taniej.
22.11.07, 22:51
Zobacz także:
Zdobywcy Eteru 2007: Perełka radiowa - zestawienie programów radiowych
Kościerzyna: Radio Weekend na 100,7 MHz już gra
Ruszyło nowe TanieLatanie.net
DODAJ DO:
numer 416 (25.09.2008)
numer 415 (18.09.2008)
Radio Kraków S.A.: Przedstawiciel Handlowy
Radio Kraków S.A.: Dziennikarz
Domeny.pl: Programista aplikacji internetowych













