MediaFM.net :: multimedia

Warszawa: Tragiczny wypadek dwóch dziennikarzy motoryzacyjnych


Tomek Dzik

W środę wieczorem 27 lutego doszło w Warszawie do tragicznego wypadku. Jadący z nadmierną prędkością samochód Ferrari został podbity na nierówności przy ul. Puławskiej i uderzył w słup wspierający wiadukt prowadzący na Ursynów. Pojazd rozpadł się na dwie części, z czego jedna doszczętnie spłonęła. Samochodem według pierwszej wersji zdarzeń miał kierować znany dziennikarz motoryzacyjny Maciej Zientarski, który w stanie krytycznym trafił do szpitala. Jadący z nim dziennikarz Super Expressu Jarosław Zabiega zginął na miejscu. Według ostatnich doniesień, nie wiadomo kto kierował pojazdem.

Policja bada przyczyny wypadku. Jak podaje RMF FM, świadkowie twierdzą, że powodem tragedii mogła być nadmierna prędkość i nie zapięte pasy.

 

Jarosław Zabiega miał 30 lat. W Super Expressie pracował od 1998 roku. „Latał po całym świecie, żeby na samochodowych targach wypatrywać nowości w motoryzacji, które przekazywał potem z polotem czytelnikom Super Expressu. Za kilka dni, jak co roku wybierał się na salon do Genewy.” – poinformowała gazeta.

Maciej Zientarski znany jest ze wspólnych przedsięwzięć medialnych z ojcem, również znanym dziennikarzem motoryzacyjnym, Włodzimierzem Zientarskim. Razem prowadzą program „Pasjonaci” w TV Polsat i „Antymotolistę” w Antyradiu. Ta ostatnia, a właściwie pasmo „Antymotolisty” prowadzone było w czwartek przez Przemysława Frankowskiego. Rozgłośnia przez cały dzień apelowała o oddawanie krwi grupy A Rh+ dla rannego kolegi.

Posłuchaj fragmentów popołudniowego programu Antyradia:


02.03.08, 10:04