MediaFM.net :: kulturałki

Seksualny rekord świata: Czy twarz miała być zamazana, czy też nie?

Tomek Dzik
Precedensowy proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Leszek Ś., 61-letni rencista i magister fizyki teoretycznej, żąda 15 tys. zł zadośćuczynienia od spółki Pink Press za pokazanie jego twarzy w filmie z bicia "seksualnego rekordu świata". Impreza miała miejsce w stolicy w 2003 roku. Wzięło w niej udział trzy "zawodniczki" i ok. 100 mężczyzn. - Myślałem, że spółka zapewni nam maski zasłaniające twarz, jak było na poprzednich takich imprezach, w których brałem udział, ale tak się nie stało - tłumaczył we wtorek Leszek Ś. przed sądem - Jakiś przedstawiciel spółki powiedział zaś, że na filmie z imprezy twarze będą komputerowo zamazane. Do zamazania jednak nie doszło i Leszek Ś. zobaczył w filmie swoja osobę nagą, w momencie, gdy sam "przygotowuje się" do stosunku. - Na tym ujęciu jestem w bardzo krępującej sytuacji; istnieje granica dobrego smaku, ale spółka ją przekroczyła - dodał powód. Zeznał, że kasetę z filmem widział skonfliktowany z nim siostrzeniec, który rozpoznał go, mówiąc mu, że "wzbudza jego litość" - a teraz "cała rodzina się dowie". Spółka Pink Press chce oddalenia sprawy. Krzysztof Garwatowski, rzecznik prasowy firmy, zeznał, że nikt nie mógł obiecywać komputerowego zamazania twarzy, bo film kręcono nie w technice cyfrowej, ale analogowej. Garwatowski dodał, że Leszek Ś. podpisał regulamin udziału w "imprezie", w którym zaznaczono, że powstanie z tego film. Ś. przyznał, że na wcześniejszych filmach widać go, jak odbywa stosunek i ma niezasłoniętą twarz, ale twierdzi, że niełatwo go rozpoznać z twarzy. Proces odroczono do 16 marca, kiedy to sąd obejrzy sporne fragmenty filmu.

Źródło: PAP
21.02.07, 03:00


Zobacz także:
iPhone 3G w Era GSM
Ruszyło nowe TanieLatanie.net


DODAJ DO:         Wykop Wykop       dodajdo.com       dodajdo.com

Subskrybuj kanał RSS w wiadomościami MediaFM.net z działu kultura  kanal rss